
Niewielu jest muzyków na świecie potrafiących z równą wirtuozerią szybować na skrzydłach inwencji w swych improwizacjach, a za chwilę stanąć w orkiestrze i spełniać się w sztuce barokowego kontrapunktu. Dla Barry’ego Guy’a to niemal codzienność. Do dziś nie tylko tworzy improwizujące orkiestry czy liczne małe formacje, ale wspiera również słynne zespoły muzyki dawnej z Monteverdi Orchestra, London Classical Players, The Academy of Ancient Music Christophera Hogwooda na czele. Utrzymuje artystyczne kontakty z artystami różnych scen – barokowej, współczesnej, improwizowanej i kompozytorskiej, pozostając mistrzem muzycznej komunikacji.
Zjawiskowy duet Saadet Türköz - urodzonej w Turcji śpiewaczki, której korzenie rodzinne i muzyczne wyrastają z kultury górskich ludów Centralnej Azji i Zlatko Kaučiča - słoweńskiego mistrza perkusji, mającego dar odnajdywania w każdym niemal napotkanym przedmiocie instrumentu perkusyjnego. Razem odsłaniają zadziwiającą przestrzeń łączącą kultury Wschodu i Zachodu, magiczny świat wyrafinowanych brzmień, nieoczywistych narracji z pogranicza muzyki etnicznej i swobodnej improwizacji.
Charlotte Hug jest altowiolistką i wokalistką tworzącą performanse przekraczające granice stylów i estetyk. Lucas Niggli, to jeden z najbardziej wszechstronnych wirtuozów perkusji, łączący niewiarygodną precyzję gry z pulsem afrykańskiego drummingu. Obydwoje chętnie oddają się eksperymentom, śmiało sięgając po niekonwencjonalne środki wyrazu. Ich koncerty, choć dotychczas było ich niewiele, zdumiewają rozmachem, bogactwem brzmień i na długo pozostają w pamięci. Obydwoje gościliśmy już w Polsce, po raz pierwszy jednak wystąpią razem. Na naszych oczach narodził się nowy duet.
Najstarsza europejska orkiestra improwizująca, powołana do życia przez Alexandra von Schlippenbacha ponad pięć dekad temu. Początki jej historii są ściśle związane z Berlin Jazz Festival. Wiosną 1966 roku Schlippenbach dostaje zamówienie od jego kuratorów, w tym Joachima Ernsta Berendta, na napisanie kompozycji i wykonanie jej w ramach zbliżającej się trzeciej edycji festiwalu. Od czasu swego powstania Globe Unity przeszło wiele personalnych metamorfoz. W jej składach grywali najwięksi twórcy muzyki improwizowanej, a podczas pierwszego polskiego koncertu Glob Unity, na festiwalu Ad Libitum, wystąpił związany z nią swego czasu Tomasz Stańko.
Błękitny całun jest refleksją na temat conditio humana, na temat cierpienia i przemocy, które nie przestają kształtować naszego świata. Moja kompozycja nie jest jednak w założeniu otwartą deklaracją polityczną. Projekt pozwala znakomitym muzykom zaistnieć w ramach twórczego scenariusza odzwierciedlającego moją wiarę w to, że współczucie jest nadal walutą dostępną dla wszystkich, a także nadzieję, iż ludzkość w jakimś momencie zacznie się wreszcie uczyć na błędach historii. – Barry Guy
Niektóre zespoły stworzone przez Alexandra von Schlippenbacha stały się kluczowe dla historii europejskiej muzyki improwizowanej. Jednym z nich jest działające nieprzerwanie od pięciu dekad Alexander Schlippenbach Trio.
Wierzę w trwałe i wieloletnie związki z muzykami. Można wówczas doprowadzić do rzeczy niemożliwych do osiągnięcia, gdy grywasz z kimś od niedawna. – Alexander von Schlippenbach
Maciej Garbowski – kontrabasowa podstawa tria RGG, to artysta dostrzeżony i doceniony, aktywny na międzynarodowych platformach twórczych – Jazz Plays Europe, czy Take Five Europe. Inicjator międzynarodowego projektu muzycznego Lutosławski Collective, do którego zaprosił takie sławy jak śpiewaczkę Lenę Willemark czy kontrabasistę Andersa Jormina. W latach 2002-2005 był stałym członkiem słynnej orkiestry kameralnej AUKSO prowadzonej przez Marka Mosia.
Razem z Piotrem Damasiewiczem i Williamem Soovikiem tworzą muzykę surową i jednocześnie liryczną, rozpiętą pomiędzy wolną improwizacją a jazzem, sięgającą do tradycji, a jednak na wskroś nowoczesną.
Muzyka jest częścią życia, ożywia je, włącza się w nie, ale życiem samym w sobie nie jest. - Eddie Prévost
Naszą muzyką raczej szukamy brzmień, szukamy jak te brzmienia ze sobą rezonują, niż preparujemy je, produkujemy czy wymyślamy. - Cornelisa Cardew
Dzięki Johnowi Cage’owi nauczyła się kochać każde brzmienie, każdą muzykę niezależnie skąd pochodzi i jak powstaje. Współpracując z Giacinto Scelsim zrozumiała, że kompozytor i improwizator może żyć w jednej osobie, nie walcząc sam ze sobą o strefy wpływów. Za sprawą Dereka Baileya zdecydowała się ostatecznie na krok, który zdeterminował jej dalszą artystyczną drogę - pozostawiła muzykę rozumianą jako system na rzecz budowania od podstaw własnego muzycznego świata. W 2016 roku obchodziła 40-lecie swej pracy artystycznej, dzięki której stała się jedną z najwspanialszych postaci sceny muzyki improwizowanej na świecie. Ten koncert był jej pierwszym na festiwalu Ad Libitum i po raz pierwszy zagrała z polskim wirtuozem kontrabasu Bogdanem Mizerskim.
Kiedy zapytaliśmy Agustíego Fernándeza czego oczekuje od spotkania z grupą polskich improwizatorów, odpowiedział: „Żadnych oczekiwań, planów, rozkładu jazdy. Otwartość tak wobec ludzi, jak i muzycznych pomysłów, które mogą się pojawić.”
A jednak zapraszając go i dziesięciu polskich młodych muzyków do wspólnej pracy warsztatowej i występu w finale mieliśmy pewien plan. Artystyczna działalność Fernándeza, to przecież nie tylko projekty realizowane z najsłynniejszymi improwizatorami, czy sygnowane własnym nazwiskiem. To także formacja Free Art Ensemble, będąca owocem jego pracy z młodymi muzykami hiszpańskimi.
A gdyby tak sprawić, żeby w finale festiwalu, zagrał zespół, nie mający jeszcze swojej historii? Zespół, którego muzyka dopiero urodzi się podczas koncertu i będzie ucieleśnieniem tego co w improwizacji najbardziej fascynujące i pociągające – ryzyka, wzajemnej inspiracji, odkrywania magicznych chwil i budowania nowej muzycznej rzeczywistości. Dzisiaj śmiało możemy powiedzieć, że to przedsięwzięcie udało się całkowicie.



